Red Box Soccer League
Join Us
Don't miss

Wesley – kim jesteś ?

123567890

Wiesław Godlewski (lat 58), pogodny człowiek, którego wszyscy w szkole języka angielskiego traktują z ogromną sympatią, pozytywnie traktując jako klasowego wesołka, rozładowującego atmosferę – zawsze z nieodłączną hulajnogą, pieszczotliwie nazywaną skuterkiem. Pewnego dnia wracając przypadkowo razem z zajęć, rozpoczęliśmy rozmowę, podczas której czasem włos się jeżył na głowie, czasem można było z niedowierzaniem kręcić głową. Starałem się zachować styl wypowiedzi Wesley’a.

 

Robert Jankowiak

Panie Wiesławie, niech Pan mi wyjaśni dlaczego właściwie Pan chodzi z tą hulajnogą ?

Wiesław Godlewski – Wesley

Szanowny Panie, otóż pojazd ten służy mi do szybszego pokonywania wyznaczonego przeze mnie odcinka, że tak powiem trasy.

RJ

Nie rozumiem, jakiego odcinka, jakiej trasy ?

Wesley

Codziennie dojeżdżam do szkoły w godzinach rannych środkiem, że tak powiem komunikacji miejskiej, czyli Subway’em ale niestety drogę powrotną muszę odbyć w trybie pieszo – jezdnym czyli na piechotę i jak jest z górki, jadę hulajnogą.

 

Wchodzimy do Subway G na Nassau Ave, kierując się na Court Sq

 RJ

Zaraz, to gdzie Pan mieszka ?

Wesley

Mieszkam na Flushing Meadows, wyrażę się w sposób trywialny, o rzut kamieniem od kortów tenisowych, na których odbywa się corocznie słynny Turniej US Open.

RJ

Przecież to jest kawał drogi, chyba żartuje Pan sobie ze mnie ?

Wesley

Szanowny Panie, zbyt dużym szacunkiem Pana darzę i zbyt krótko się znamy aby mógł sobie na takie frywolności pozwolić. Dodam jeszcze ,że wspomniana hulajnoga, inaczej mówiąc mój skuterek, pozwala mi pobijać rekordy drogi powrotnej, skracając czas podróży do 4 godzin i 15 minut ! Na Manhattan podróż zajmuje mi 8 godzin. Jadąc na mojej hulajnodze, zawsze staram się jechać pod prąd.

RJ

Pod prąd ?

Wesley

Tak, bo ja wtedy widzę nadjeżdżający samochód i kierowca widzi mnie a gdybym jechał z prądem to nigdy nie widzę czy coś za mną jedzie i ktoś mnie może niechcący zamordować.

RJ

No dobrze ale dlaczego Pan nie wraca normalnie Subwayem ?

Wesley ( z westchnieniem)

No niestety muszę Pana wtajemniczyć w niektóre aspekty mojego życia prywatnego, nie jest mi łatwo ponieważ jestem, że tak powiem w trakcie rekonstrukcji moich szarych komórek.

RJ

Mówi Pan coraz większymi zagadkami, proszę ze spokojem mi wszystko opowiedzieć.

 

Przesiadamy się na F i jedziemy w kierunku Flushing Meadows

 Wesley – wskazując na tablice informacyjną Subway

Widzi Pan, zawsze jak schodzę do podziemi, dopada mnie tzw Tabula rasa, czyli syndrom niezapisanej tablicy. Miałem otóż w 2004 roku wypadek w tym szacownym miejscu, w wyniku którego zapadłem w śpiączkę, byłem w comie i cudem wróciłem do świata żywych, po 6 miesiącach. W tym samym dniu co ja odzyskałem świadomość, zmarł mój brat.

RJ

W jaki sposób doszło do wypadku ?

Wesley

Pracowałem w firmie, która wykonywała prace remontowe dla MTA, w podziemiach Nowego Jorku, kładłem płyty nadprożne na peronach w metrze. Praca ta umożliwiała zwiedzanie całego Nowego Jorku. Po prostu w żółtej kamizelce wchodziłem sobie kiedy chciałem do dowolnej stacji Subway. Pewnego dnia, w 2006 roku straciłem przytomność i obudziłem się po sześciu miesiącach, byłem po drugiej stronie tunelu, widziałem światło….. Moja świadomość się zresetowała i jestem w trakcie mozolnego odbudowywania moich szarych komórek. Cieszę się z tego ponieważ miałem być roślinką a tak walczę o powrót do świata żywych. Mówię wszystkim, że jestem Zombie. Odbudowywanie mojej świadomości to jest bardzo mozolna praca – zobaczyłem cegłę i myślę sobie co to jest ? Potem olśnienie, przecież wiem co to jest cegła. Bardzo się bałem, żeby moja świadomość nie poszła w kierunku popadnięcia w obłęd.

RJ

Co Pana rodzina na to ?

Wesley

Widzi Pan dopóki nie doszło do wypadku byłem bardzo brzydkim człowiekiem. Kobitki lubiłem i non stop piłem, byłem bardzo niedobry. Nie dziwię się ,że żona ode mnie odeszła, po zaledwie dwóch miesiącach od mojego przylotu do USA w 1995 roku, moja żona przyleciała rok wcześniej. Dla syna też musiałem być niedobry, nie chce mnie znać, mimo to jednak załatwił mi wszystkie papiery, zapłacił podatki abym dostawał rentę ($2500) i miał miejsce w Domu Starców. Niestety ja dostaję na rękę tylko $168.

 

Wysiadamy na 111 St i idziemy przez Flushing Meadows Corona Park. Wesley co jakiś czas na hulajnodze robi kółka.

 RJ

Niech Pan opowie coś więcej

Wesley

W pokoju mieszkam z czarnoskórym przyjacielem, przedtem przez rok mieszkałem z obywatelem Narodu Wybranego. Niestety zmarł a ja nawet nie zostałem poinformowany o tym smutnym fakcie, nie mówiąc o możliwości udziału w jego  pogrzebie. Zaraz po śniadaniu, zbieram się codziennie i jadę do szkoły aby:

Primo – brać udział w lekcjach, które mi pomagają w odbudowie mojej świadomości

Secundo – pomóc Pani Ani (Anna Malik, nauczycielka, prowadząca codziennie od 8.30 do 12.30 bezpłatne zajęcia języka angielskiego na Monitor Street – wstęp jest wolny, dla wszystkich), wspaniałej kobiecie, w sprzątaniu po zajęciach, parzeniu kawy, herbaty, to jest mój patriotyczny obowiązek.

Tertio – i to ze wstydem muszę przyznać, nie chcę przebywać w domu pełnym starych, zgorzkniałych ludzi, nie mam z kim rozmawiać (dlatego też uczę się języka Szekspira)

Ale jest i :

Quarto – powyższe spacery pozwalają mi zachować kondycję i utrzymać mięśnie na odpowiednim poziomie.

Pieniędzy starcza mi na wykupienie biletu pokonanie trasy w jedną stronę metrem, autobusem.

RJ

Jak Pan spędza wolny czas poza szkołą ?

Wesley

Zwiedziłem cały Nowy Jork. Dzięki temu, że niektóre muzea i wystawy są w piątki dostępne za darmo, miałem możliwość dokształcania. No właśnie, chciałbym Pana zaprosić w najbliższy piątek do Muzeum Nauki i Techniki na Flushing Meadows w pawilonie wybudowanym na Światowe Targi (New York Hall of Science).

RJ

Niech Pan opowie co Pan robił w Polsce ?

Wesley

Studiowałem filozofię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, skończyłem Politechnikę w Białymstoku oraz Wyższą Oficerską Szkołę Wojsk Obrony Przeciwlotniczej (przez 2 lata) – strącałem amerykańskie Phantomy – oczywiście na trenażerach. Za wyjątkiem wojska, wszystko zaliczałem zaocznie. Pracowałem w sklepie żelaznym na Mazurach. Pracowałem również w szpitalu psychiatrycznym, byłem kierownikiem administracyjno – gospodarczym. Handlowałem też na Bazarze Różyckiego w Warszawie.

RJ

Skąd Stany ?

Wesley

Moja fascynacja Ameryką zaczęła się kiedy ujrzałem w telewizji Jimiego Hendrixa na festiwalu w Woodstock w 1969 roku, potem babcia nauczyła mnie słuchać Głosu Ameryki , które bardziej ceniłem niż Radio Wolna Europa. Zobaczyłem i usłyszałem inny świat – kolorowy, pełen wolności, prawdy. Pomyślałem sobie, że kiedyś tam muszę być, wierzyłem w to ,że marzenia się spełniają. Moim największym marzeniem jest jednak podróż przez USA  w stylu Jacka Nicholsona i Dennisa Hoppera – to po obejrzeniu filmu Easy Rider ale autostopem. Poznałem nawet dwóch Polaków jeżdżących dużymi truckami po całych Stanach ale podobno nie mogą zabierać pasażerów. Europę udało mi się zwiedzić właśnie w ten sposób. Do USA udało mi się dostać dzięki temu, że mój teść urodził się w Ameryce.

 

Docieramy do Domu Starców, umiejscowiony w dawnym pensjonacie, hotelu. Wesley zaprosił mnie do środka i pokazał swój pokój. Schludny budynek, pełen starszych ludzi…

Kim jest Wesley, czy konfabuluje ?

Próbowałem poprzez instytucję, uprawnioną do pomocy naszym rodakom dowiedzieć się więcej o Wiesławie. Niestety, wszystko się gdzieś rozmywa. Data przybycia do USA również jest różna albo 1995 albo 2002 rok.

Wesley nie jest żebrakiem, jest zażenowany gdy ktoś coś mu oferuje od siebie za darmo. Domaga się wręcz możliwości rewanżu, przy czym sobie od razu uświadamia, jak nikłe są jego możliwości i to go wprawia w zakłopotanie. Jest zawsze czysto, schludnie a przede wszystkim ekstrawagancko ubrany, z wyszukaną galanterią. Do nikogo nie mówi na „Ty”. Marzeniem jego, bardziej realnym jest posiadanie hulajnogi o większych kołach – swoją znalazł na śmietniku.

Potrafi rozmawiać na każde tematy, wykazując się nieprzeciętną inteligencją, odpowiada pełnymi zdaniami, starając się jak najwięcej przekazać informacji adwersarzowi, co czasem powoduje zakłopotanie rozmówcy, przyzwyczajonego do krótkich , szybkich pytań i odpowiedzi, przeważnie bez większego znaczenia. Niestety jest to cecha naszych czasów, ogólnego pędu za mamoną, spłycanie wzajemnych relacji.

Polacy nie są obojętni na losy rodaków pokrzywdzonych. Pani Ela, koleżanka ze szkoły, dała swój telewizor (którego nie miał), Pan Olek, fachowiec od komputerów, daje komputer (poznał Wesleya przypadkowo osobiście i wystarczyło 5 minut rozmowy), chciał dać swoje nowe buty, spodnie. Pani Ania, nauczycielka, traktuje Wesleya jak duże dziecko i się nim opiekuje, zaprasza do domu na święta, organizuje odzież, załatwia miesięczny, ulgowy może darmowy bilet na Subway. Gdyby ktokolwiek chciał pomóc Wesleyowi, może się skontaktować z Panią Anią 347 4823388.

Pokazujemy, że chcemy i potrafimy być lepsi. Zaczynamy od drobnych gestów, pokazujemy innym nacjom, że potrafimy ze sobą współżyć, pomagać sobie wzajemnie, to naprawdę niewiele kosztuje a sprawia ogromną satysfakcję.

Jeśli spotkamy Wesleya, zamieńmy z nim kilka słów, na pewno podziękuje uchylając kapelusza za możliwość konwersacji. Widziany jest na Greenpoint, Ridgewood, Maspeth czyli w polskich miejscach Nowego Jorku.

Wesley stał się innym człowiekiem. Nawet jeśli kiedyś popełniał grzechy to chyba już wystarczająco odpokutował. Nikomu nie wolno życzyć takiego sposobu spędzania Wigilii jaki wybiera Wesley, czyli wsiadanie wieczorem do metra i powrót po północy – aby nie być sam…

„Najgorzej w życiu to samotnym być…” cytat z piosenki Ryszarda Riedla (Dżem)

WP_20131008_001 WP_20131008_002 WP_20131113_002

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

UA-39429434-1